Zapoznawanie ze sobą - Savoir Vivre

     W sytuacjach, kiedy spotykamy razem znajomych i nieznajomych, |np. w teatrze, w restauracji, w towarzystwie, na wakacjach musimy zadbać o to, by ci, którzy jeszcze się nie znają, zostali sobie przedstawieni. Jeśli jesteśmy gospodarzami, którzy zaprosili na kolację ludzi sobie nieznanych, to właśnie naszym obowiązkiem jest przedstawienie ich sobie, tak, aby nie czuli się obco w towarzystwie. Nie powinniśmy więc oczekiwać, że goście zrobią to sami.

Kogo przedstawiamy komu?

Ta kwestia wciąż budzi niepewność wśród młodych ludzi - czyje nazwisko wymieniamy najpierw?

Otóż przedstawianie odbywa się według ogólnie przyjętych zasad - osobę mniej ważną przedstawiamy osobie ważniejszej, szacowniejszej, czyli mężczyznę - kobiecie, osobę młodszą - starszej, uczennicę - nauczycielce, kogoś nowo przybyłego - już obecnemu.

Co zrobić w wypadku, gdy mamy dwóch mężczyzn lub dwie kobiety? Przedstawiamy wtedy osobę nam bliższą osobie mniej znanej, czyli męża - koledze z pracy, siostrę - znajomej z wakacji. Wyjątek od tej reguły stanowi mama, to jej przedstawiamy znajomych zarówno młodszych jak i starszych.

Jak przedstawiać?

Bardzo ważne jest to, aby gospodarz wypowiedział nazwisko przedstawianej osoby głośno i wyraźnie, tak aby mogło być ono właściwie usłyszane i zapamiętane.

W czasie przedstawiania może powstać dość kłopotliwa sytuacja, gdy ten, kto przedstawia zapomni lub zniekształci nazwisko osoby przedstawianej. Osoba przedstawiana powinna jednak pomóc w przezwyciężeniu niezręcznej sytuacji, wymieniając swoje nazwisko.

Przy przedstawianiu osób dorosłych w sytuacjach oficjalnych i zawodowych, w miarę możliwości powinno się wymienić tytuł, wykonywany zawód lub stopień pokrewieństwa, co znacznie ułatwi nawiązanie rozmowy między nowo poznanymi osobami, np. „Pan Michał Nurkiewicz, inżynier komunikacji, pani Olga Rolada, moja siostra". Następuje po tym uścisk dłoni, w czasie którego osoby nie wymieniają już po raz drugi swoich nazwisk.

Oczywiście w wypadku osób dorosłych przy przedstawianiu dodaje się „pani", „pan", natomiast w wypadu młodzieży podaje się tylko imię lub nazwisko, np. „Mamo, pozwól, że przedstawię ci kolegę z wakacji to jest właśnie Adam".

Wyszło już z mody dodawanie „Bardzo mi miło", czy „Bardzo mi przyjemnie poznać pana", ponieważ są to jedynie puste słowa. Dziś wystarczy ograniczyć się do powiedzenia „Dzień dobry".

Inaczej przebiega prezentacja nowo przybyłego gościa zebranemu już towarzystwu. Gospodarz wprowadzając gościa w towarzystwo zwykle mówi „Pozwólcie państwo - inżynier Kowalski", po czym goście podają swoje nazwiska i wymieniają uściski dłoni z nowo przybyłą osobą. Nie ma potrzeby, aby przedstawiony już przez gospodarza gość powtarzał przy każdym uścisku dłoni swoje nazwisko.

W sytuacjach bardziej familiarnych, a mniej oficjalnych, przedstawiając osoby tej samej płci i w podobnym wieku możemy użyć formuły „Poznajcie się panowie", po czym zgromadzeni podając sobie ręce wymieniają swoje nazwiska.

Podawanie ręki

Podawanie ręki wiąże się nierozłącznie z przedstawianiem. Obowiązuje zasada, że osoba starsza podaje rękę młodszej, kobieta - mężczyźnie. Należy spokojnie poczekać, jeżeli osoba starsza czy kobieta nie podaje ręki i poprzestać na ukłonie. Młodzi ludzie zazwyczaj popełniają tę klasyczną gafę i pierwsi wyciągają rękę np. do mamy koleżanki. Jednak zignorowanie ręki wyciągniętej do nas jest wielkim nietaktem, dużo większym niż podanie ręki osobie starszej.

Przy podaniu rąk należy patrzeć na siebie, a nie zaś rozglądać się na boki, bo może być to odczytane jako wyraz lekceważenia. Jeśli warunki temu sprzyjają, nowo poznane osoby powinny zamienić ze sobą choćby kilka słów.

Czy należy wstawać?

W sytuacji, gdy powitanie odbywa się między osobami siedzącymi i gośćmi dopiero przybyłymi, obowiązuje zasada, że mężczyźni wstają niezależnie od tego, czy wchodzą kobiety czy mężczyźni. Kobiety i starsi mężczyźni mogą pozostać w pozycji siedzącej. Jednak z pewnością nie jest błędem powitanie nowo przybyłych gości przez powstanie, wyraża to szacunek i radość.

Czy tytułować?

W sytuacjach oficjalnych, w życiu zawodowym przedstawiając daną osobę należy wspomnieć o zajmowanym przez nią stanowisku czy tytule naukowym, ponieważ ma to charakter informujący, np. Jan Grudziński + dyrektor naczelny" czy „Rafał Balkiewicz - docent". Jednak od lat rezygnuje się z tytułowania w życiu towarzyskim i prywatnym w myśl zasady „kto rezygnuje z autorytetu formalnego, zyskuje na autorytecie osobistym".

Niegdyś zamężna kobieta korzystała z tytułów przysługujących jej mężowi, stąd częste były określenia „pani profesorowa", „pani dyrekto-rowa". Jednak wraz z postępującą emancypacją kobiet zaczęto postrzegać kobietę nie tylko jako żonę i tytułować ją tylko wtedy, gdy zdobyła dany tytuł czy stopień własną pracą zawodową lub naukową. Dziś nie mówimy więc „pani prezesowa", zamiast tego przedstawiamy żonę prezesa po prostu jako „panią X". Jako „panią prezes" przedstawiamy zaś kobietę, która rzeczywiście piastuje to stanowisko.

2 komentarze:

  1. Dobry wieczór, a co zrobić, gdy z jakiegoś powodu, nie jesteśmy przedstawieni przypadkowo spotkanej osobie? Pójść (odejść) dalej czy pozostać w towarzystwie rozmawiających koleżanek? Krótko mówiąc, para idąca razem spotyka koleżankę z pracy towarzyszki a ta nie przedstawia mojej osoby. Czy powinienem uczestniczyć w rozmowie czy oddalić się by mogły swobodnie porozmawiać? Dziękuję za odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  2. Od obu pań oddalić się jak najszybciej i trwale. ;) A na serio, generalnie nie przedstawiamy towarzyszom osoby przechodzącej obok, która wita się z nami. Jeśli jednak "grupka towarzyszy" jest parą i po przywitaniu następuje DŁUŻSZA rozmowa to mamy wyjątek i ona powinna go przedstawić koleżance.

    OdpowiedzUsuń