Co i jak jemy?

Potrawy Alfabetycznie:

Befsztyk tatarski

Befsztyk tatarski (popularnie zwany tatarem) jest potrawą z surowego mięsa, które miesza się z różnymi przyprawami i dodatkami. Mięso kładzie się na talerzu, a potem je sztućcami. Można je także położyć na chlebie, a potem zjeść za pomocą noża i widelca.

Biała kiełbasa

W sposób właściwy białą kiełbasę je się następująco: należy ją naciąć z jednego końca, zanurzyć w słodkiej musztardzie i wyssać zawartość. Prostszym sposobem jest przecięcie jej na pół, wyjęcie zawartości i zjedzenie przy użyciu noża i widelca.

Bouillabaisse

To doskonała zupa przyrządzana z kilku gatunków ryb, choć istnieje tu wiele możliwości odnośnie składu i sposobów podawania. Jej ojczyzną jest południowa Francja. Podaje się ją w głębokich talerzach lub wysokich filiżankach. Jada się do niej białe pieczywo lub cienkie, przysmażone kromki chleba.

Do tego czasami pojawia się także rouille. Jest to sos, który nieco przypomina majonez. Można go jeść razem z rybą lub rozsmarować na pieczywie.

Ze sztućców niezbędna jest łyżka do zupy, nóż i widelec do ryb. Przy ich pomocy dzielimy rybę na mniejsze kawałki. Łyżką jemy, a także wybieramy małże, które spożywamy trzymając je w palcach. Przydatny jest także talerzyk na odpadki i miseczka do opłukania palców.  W talerzu z bouillabaisse możesz znaleźć warzywa, czosnek, cebulę ziarnka pieprzu, goździki, nawet całe ryby z głową i ogonem, małże homary i inne owoce morza. Zbyt duże kawałki ryby czy warzyw można rozdrobnić łyżką, choć w restauracjach kawałki są raczej akurat wielkości jednego kęsa. Ryby i warzywa często podaje się osobno a dopiero potem zalewa się je rosołem. Jest jeszcze inny sposób. Najpierw na talerzu kładzie się kromki chleba, potem rybę, a następnie wszystko zalewa się rosołem.

Dżem, miód i marmolada

Podaje się je zazwyczaj w słoiczku lub niewielkim naczynku, w którym znajduje się również łyżeczka do nakładania. To właśnie przy jej pomocy nabieramy porcję, którą mamy ochotę zjeść. Łyżeczkę następnie odkładamy na miejsce. Nie wolno wybierać przetworów własną łyżeczką lub nożem.

Ciasta

Ciasta i torty, podobnie jak inne desery jemy widelczykiem lub łyżeczką. Zazwyczaj mają one kształt klina. Jedzenie rozpoczynamy od węższej jego części. Jest to bardziej eleganckie i wygodniejsze.

Suche ciasteczka bierzemy jednak w rękę, bowiem pokrojenie ich nożykiem może się okazać dość karkołomnym zadaniem. Jeżeli jednak ciastko jest pokryte polewą, to należy je jeść przy pomocy widelca..

Desery

Standardowe nakrycie do deseru składa się z łyżeczki i widelczyka, Łyżeczką jadamy przede wszystkim lody, kremy, puddingi, kompoty, Tirami Su. Jeśli zamówiliśmy ciastko, wygodniej jest zjeść je widelcem.


Dipy

Dipy to inaczej gęste sosy. Często pojawiają się w formie przystawki lub małej przekąski między daniami. Podaje się je w małych miseczkach lub garnuszkach. Można w nich maczać warzywa takie jak marchew, ogórek, seler, kalafior, szparagi, a także kawałki chleba, chipsy i krakersy. Jemy wtedy palcami, które można potem wytrzeć serwetką. Uważajmy jednak na to, by nie brać jednorazowo zbyt dużej ilości sosu, ponieważ grozi to poplamieniem naszego stroju.

Drób

Jest takie stare porzekadło: „Ryby i kury bierze się w pazury". Niestety w obydwu wypadkach okazuje się ono nieprawdziwe! Wyjątkiem są przepiórki i tylko do nich otrzymasz miseczkę do opłukania palców. Mięso z kur, kaczek, gęsi, indyków, kuropatw, bażantów czy gołębi jemy przy pomocy noża i widelca, szczególnie, jeśli podano do nich sosy i inne dodatki. Udko można wziąć do ręki, jeśli jest ono zaopatrzone w manszet (papierową nakładkę), który chroni przed ubrudzeniem palców tłuszczem lub jeśli znajdujemy się na świeżym powietrzu, na pikniku na przykład.

Jeśli przypadkowo poczujemy w ustach kawałek kości, należy ją bardzo dyskretnie usunąć. W tym celu wkładamy do ust widelec, językiem przesuwamy na niego kostkę, którą następnie odkładamy na brzeg talerza.

Fondue

Istnieje wiele przepisów na smakowite fondue. Wszystkie łączy specyficzny rytuał przyrządzani tej pysznej potrawy. Potrzebny jest do niej bowiem specjalny zestaw naczyń i sztućców. Niezbędny jest garnek żeliwny lub ze stali szlachetnej, odpowiedni podgrzewacz i zestaw widelców do fondue, które często mają różne kolory, by każdy z biesiadników z łatwością mógł odnaleźć swój. Do najpopularniejszych należy fondue serowe, mięsne (zwane inaczej fondue bourguignonne) i chińskie.




Fondue serowe

Małe kawałeczki najlepiej białego chleba nabijamy na widelec f fondue, a następnie zanurzamy je we wrzącej masie serowej, znajduje się w garnku z kamionki lub gliny, z dość dużym uchwytem Ważne, by nie utopić pieczywa w naczyniu. Potem wyjmujemy widelczyk, kładziemy go na talerzu i zwykłym widelcem zdejmujemy chleb Pamiętać należy, by nie brać widelca do fondue do ust. Jest on bardzo gorący, zatem łatwo o nieprzyjemne poparzenie, a ponadto jest to bardzo niehigieniczne.

Fondue mięsne

Kawałki mięsa najlepiej pokroić w drobną kostkę, którą potem nabijamy na widelec i zanurzamy w garnku z wrzącym olejem, który stoi na środku stołu. Mięso możemy przypiekać w zależności od własnych upodobań. Do tego fondue podaje się różnego typu sosy i dodatki. W tym wypadku także zsuwamy mięso z widelca na talerz, by móc zanurzyć w oleju kolejną porcję.

Fondue chińskie

Zamiast tłuszczu do garnka wlewamy tu rosół z kury albo wywar z warzyw. Do specjalnych łyżek z siateczką (przypominają nieco sitko) wkładamy cienko pokrojone kawałeczki mięsa, jarzyny, grzyby, skorupiaki, ryby. Tu wachlarz możliwości jest dość spory. Tak wypełnioną siateczkę umieszczamy w bulionie i czekamy, aż jej zawartość ugotuje się. Należy wówczas wyjąć jej zawartość na talerz i zjeść przy użyciu noża i widelca. Gdy już wszyscy biesiadnicy skończą jeść, rosół wlewamy do miseczek i można go wypić lub zjeść łyżką. Jest naprawdę wyborny.

Homary

Najsmaczniejsze mięso znajduje się w nogach, szczypcach i ogonie. Zwykle homara podaje się już przepołowionego lub samo tylko mięso. Wtedy do jego konsumpcji wystarczy zwykły nóż i widelec.

Jeśli jednak na naszym talerzu położono cały okaz w pancerzu, to sytuacja nieco się komplikuje. Nie załamujmy jednak rąk. Najpierw poszukajmy odpowiednich sztućców. Powinny to być nóż, widelec, szczypce i specjalny widelec do homara (jest bardzo wąski) oraz łyżka do sosu. Przyda się także talerz na odpadki i koniecznie miseczka z wodą do opłukania palców.

Najlepiej jest rozciąć homara wzdłuż ostrym nożem. Należy pamiętać o ostrożnym postępowaniu podczas całej operacji, bowiem łatwo się ubrudzić. Widelcem do homara wyciągamy mięso z pancerza. Sprawę ułatwia chwycenie rękoma kleszczy i nóg. Lewą ręką trzymamy korpus homara, a prawą wykręcamy ogon. Rozcinamy go potem wzdłuż od spodu i wyjmujemy mięso, które jemy przy pomocy zwykłych sztućców. Podobnie wykręcamy nóżki, które potem należy rozłamać w stawach. Aby wydobyć mięso ze szczypiec należy je uprzednio zmiażdżyć specjalnymi szczypcami (w domu można je zastąpić dziadkiem do orzechów), które trzeba zacisnąć w połowie szczypiec homara. Nogi także przełamujemy w stawach i rozgniatamy ich końcówki, by móc dostać się do mięsa. Mięso można także wyssać.

Częstymi dodatkami do homara są: białe pieczywo, sól, majonez, cytryna i masło. Zanim jednak sięgniemy po któryś z dodatków, lampkę wina czy chociażby sztućce, należy opłukać palce.

Pamiętajmy w restauracji, że cena homara jest uzależniona także od jego wielkości.

Jajka

Dawniej krojenie jajek było zakazane. Powodem tego były nie tyle surowe zasady etykiety, co fakt, że nóż po zetknięciu z jajkiem natychmiast ciemniał, a samo jajko też nieco zmieniało smak. Dzisiejsze sztućce są już jednak odporne na tego typu efekty, dlatego odkrojenie wierzchołka jajka ugotowanego na miękko jest dozwolone, choć kiedyś uznano by to za poważny nietakt.

Pamiętać jednak należy, by odciąć tylko wierzchołek i to jak najwyżej, bowiem żółtko może wypłynąć, co wygląda raczej mało apetycznie. Jeżeli jajko podano nam w kieliszku, to można je uderzyć łyżeczką i oddzielić fragment skorupki, którą odkładamy na brzeg spodka. Omlety i jajecznice z powodzeniem jemy przy użyciu widelca, są one bowiem na tyle miękkie, że nóż okazuje się zbędny. W wypadku sadzonych nóż może jednak okazać się niezbędny.

Pamiętajmy, że do jajek nie podaje się srebrnych łyżeczek!




Jarzyny

W eleganckiej restauracji raczej nie podaje się całych warzyw, zatem nie ma mowy o główce kapusty czy kalafiora na przyniesionym przez kelnera talerzu. Rzadko też w całości podaje się np. marchewkę. Generalna zasada zakłada, że jeśli warzywo jest dostatecznie miękkie, to i do jego rozdrobnienia używamy widelca.

Swoisty wyjątek to sałata, która jest dość kłopotliwym dodatkiem. Należy ją nawinąć na widelec lub złożyć i przeciąć nożem. Jest to tym wygodniejsze, jeśli sałata jest polana sosem lub śmietaną. Czasami jest podawana osobno na talerzyku stawianym po lewej stronie. Nie trzeba jej jeść wówczas wraz z głównym daniem. Można ją skonsumować dopiero po nim, przestawiając talerzyk na środek.

Groszek nabieramy na widelec i tak przenosimy go do ust. Uwaga! Anglicy nabijają groszek na widelec trzymany częścią wypukłą do góry.

Kanapki

Kanapki zawsze trzymamy w lewej ręce, a po skończeniu jedzenia wycieramy palce w papierową serwetkę, którą dzierżymy w prawej dłoni. W taką serwetkę warto zaopatrzyć się zanim rozpoczniemy jedzenie, na wypadek np. ubrudzenia się sosem, który dodano do kanapki. Jeśli zamawiamy kanapki w restauracji, warto zapytać o ich wielkość, ponieważ pod tą nazwa kryje się pieczywo różnego kształtu i wielkości, a jego wypełnienie też bywa rozmaite.

Karczochy

Karczochy można jeść rękoma. Nóż i widelec okazują się w tym wypadku nieprzydatne. Lewą ręką przytrzymujemy warzywo. Prawą odrywamy kolejne listki, a po wyssaniu z nich miąższu odkładamy je na specjalnie do tego przygotowany talerzyk lub na brzeg talerza. Po oderwaniu listków dostajemy się do serca karczocha. Trzeba go zanurzyć w sosie i wyssać jego zawartość. Oczywiście nie wydajemy przy tym żadnych odgłosów. Po dojściu do środka natrafimy na włókna (niejadalne) znajdujące się u nasady karczocha. To już usuwamy, a resztę jemy przy pomocy noża i widelca. Zanim jednak weźmiemy do ręki sztućce, należy najpierw opłukać palce w podanej nam miseczce z wodą i wytrzeć je.

Kawa i herbata

Pijemy je zawsze niewielkimi łyczkami. Pamiętając przy tym, by nie wydawać żadnych odgłosów, np. nie siorbać. Nie wolno także dmuchać do filiżanki w celu przestudzenia napoju. Nieeleganckie jest odginanie i zginanie małego palca podczas trzymania narzynka.

Jeśli dodaliśmy cukier, mleko cytrynę czy inny dodatek, mieszamy napój tylko tak długo, jak to jest niezbędne, nie wolno przy tym obijać łyżeczki o brzeg filiżanki czy szklanki. Łyżeczkę odkładamy następnie na spodek, nie bezpośrednio na stół, aby nie poplamić obrusa. Nie zostawiamy jej także w filiżance, nie opieramy o jej brzeg, nie oblizujemy.

Kawior

Kawior należy do dość drogich przysmaków, zatem już z tego choćby względu przyjęło się, że na talerzyk nakłada się raczej małe porcje. Jest on serwowany w specjalnych miseczkach ustawionych na pokruszonym lodzie. Kawior nabieramy małą łyżeczką. Najczęstszymi dodatkami do kawioru są bliny, chleb, ziemniaki w mundurkach. Jeśli zatem mamy ochotę na kawior np. na ciemnym chlebie lub grzance, można bez obaw nałożyć go na pieczywo. Jeśli kawior jest dodatkiem do ziemniaków, to jemy go widelcem, jeśli do blinów, to używamy noża i widelca.

Można dodać do niego sok z cytryny, posiekaną cebulkę lub jajka. Jest to już jednak kwestia gustu. Pamiętajmy, że za kawior płacimy według wagi, zatem warto zastanowić się przed nałożeniem sobie większej porcji.

Kiełbasa

Z półmiska należy ją przenieść na własny talerz przy pomocy widelca. Jeżeli chcemy obrać ją ze skórki, należy uczynić to wykorzystując nóż i widelec. Można odkrajać plasterek po plasterku i wtedy dopiero pozbywać się skórki. Podobnie jadamy parówki.

Knedle, kluski, pyzy

Są to przysmaki na tyle miękkie, że można je podzielić tylko przy pomocy widelca. Nóż w tym wypadku nie jest konieczny, jeżeli jednak chcemy się nim posłużyć, nie będzie to nietaktem.

Koktajle z owocami

Tego typu przysmaki są zwykle finezyjnie przystrajane, a barmani prześcigają się tu w swej pomysłowości i fantazji. Ale te dekoracje często utrudniają dostęp to napoju, dlatego warto zaopatrzyć owoce w wykałaczki, które ułatwią konsumpcję smakoszowi. Nabijamy je wówczas na wykałaczkę i wygodnie wkładamy do ust. Jeżeli owoce są nabite na długą wykałaczkę lub szpadkę, to powoli zdejmujemy kawałki owoców jeden po drugim. Potem odkładamy szpadkę na talerzyk lub serwetkę. Jeśli nie mamy ich pod ręką, należy poprosić o nie obsługę.

Pamiętajmy, by nie wkładać wykałaczek ani szpadek do popielniczki! Jeśli koktajl pijemy przez słomkę, nie wolno siorbać, szczególnie przy końcówce napoju. Jest to bardzo niegrzeczne.

Koktajle ze skorupiaków

Tego typu delicje są przygotowywane z jadalnych części skorupiaków i sosów typu majonezowego. Podaje się je w szklanych pucharach. Do jedzenia przystępujemy uzbrojeni w widelec i łyżkę. Zazwyczaj też podaje się do nich białe pieczywo i masło.

Kompot

Napój ten jest zwykle podawany w specjalnych szklaneczkach zwanych kompotierkami. Nie wolno pić z nich bezpośrednio (tak jak robi się to w domu podczas obiadu). Napój nabieramy łyżeczką, na którą także wypluwamy pestki zjedzonych już owoców. Należy je odłożyć

potem na spodeczek.

Kotlety (np. jagnięcy)

Są to kotlety z kością, którą okrawamy z mięsa przy pomocy noża i widelca. Tę kość wyjątkowo można wziąć w palce i obgryźć, nie wygląda to jednak zbyt estetycznie. Na końcu kości, nakłada się papierowe manszety, aby jedzący nie potłuścił sobie palców.

Kraby

Krabów zazwyczaj nie podaje się w całości, zatem spokojnie można je konsumować przy użyciu noża i widelca.

Jeżeli jednak mamy do czynienia z krabem w stanie naturalnym, to nie bójmy się użyć palców. Należy go przełamać. Gdy cienki pancerz pęknie mniej więcej na środku, już bez trudu dostaniemy się do mięsa. Oczywiście nieodzowna będzie miseczka do opłukania palców.

Krewetki

Krewetki je się palcami. Na smakosza i tu jednak czyhają niebezpieczeństwa. Lewą ręką przytrzymujemy główkę, a prawą chwytamy ogon, który należy odgiąć tak, by pękł pancerz. Trzeba go rozerwać palcami, by móc dostać się do mięsa. Ostrożność tu nie zaszkodzi, bowiem z krewetki może wytrysnąć sok! Warto też usunąć jelito przypominające cienką, czarną nitkę. Robimy to palcami lub widelcem.

Wydobyte mięso można zanurzyć w sosie. W wypadku krewetek można też rozprawić się z kilkoma sztukami od razu, a dopiero potem Przystąpić do jedzenia już przy pomocy sztućców. Pamiętać jednak należy o wcześniejszym opłukaniu palców.



Kukurydza w kolbach

W restauracjach całych kolb kukurydzy raczej się nie podaje, Najczęściej jest ona serwowana jako dodatek lub przystawka. Najlepszym sposobem jedzenia kukurydzy jest nakłucie jej z obu stron specjalnymi widelcami (dość niepozornymi) lub patyczkami, co ułatwia utrzymanie kolby w rękach i obgryzienie jej. Trzeba przy tym uważać, jeśli lubimy kukurydzę z dodatkiem soli i masła, by nie pobrudzić się tłuszczem. Po zjedzeniu kolbę odkładamy na talerz.

I jeszcze jedno. Bywa, że resztki ziaren pozostają między zębami. Można wówczas użyć wykałaczki, byle dyskretnie lub na chwilę  odejść i od stołu.

Langusta

Lewą ręką trzeba chwycić grzbiet langusty, a prawą wykręcić jej ogon, który potem należy rozciąć wzdłuż po wewnętrznej stronie, j W ten sposób dostaniemy się do mięsa z ogona. Aby posmakować mięsa z nóg, trzeba wyłamać je w stawach i rozgnieść końcówki, a szczypce zmiażdżyć przy pomocy szczypców do homarów. Korpus langusty jest niejadalny i razem z resztą odpadków odkładamy go na talerzyk.

Najczęściej podawane dodatki to pieczywo białe lub tostowe, majonez, masło i cytryna.

Małże

Małże są podawane w połówkach muszli w niewielkiej ilości wywaru. Do ich jedzenia wystarczą palce, bo muszla z pierwszego zjedzonej go małża służy potem jako szczypce. Po pierwszą porcję sięgamy ręką i widelcem wydobywamy mięso. Opróżniona w ten sposób skorupka i posłuży nam potem za naturalne szczypce, które pomogą nam wydobyć zawartość innych muszli. Skorupki kładziemy na talerz z odpadkami.Gdy już wszystkie muszle zostały opróżnione możemy przystąpić do picia smacznego soku, który uprzednio wylewaliśmy z każdego małża do filiżanki na to przeznaczonej. Podaje się do niego białe lub pełnoziarniste pieczywo z masłem. Sok ten można też wybierać łyżeczką z talerza, na którym małże podano. Zanim jednak skosztujemy wywaru, pamiętajmy, by opłukać palce.

Masło

Masło bierzemy z talerzyka przy pomocy małego noża, który zwykle jest położony na talerzu do chleba. Jeżeli przy maśle leży nóż lub wi-delczyk, to wtedy należy z nich skorzystać, potem odłożyć na miejsce, a pieczywo posmarować już przy użyciu własnych sztućców. Jeśli nie ma przy maśle żadnych akcesoriów, to odpowiednią porcję nakładamy własnym nożem. Jeśli do nakrycia podano talerzyk na pieczywo, to na nim smarujemy bułkę czy tosta masłem.

Mięso

Mięso kroimy kawałek po kawałku. Nie należy kroić najpierw całej porcji dla późniejszej wygody jedzenia tylko przy pomocy widelca. Jeśli mięso jest rozdrobnione, to z noża należy zrezygnować.

Naleśniki

Naleśniki (podobnie jak omlety) dzielimy widelcem. Noża używamy tylko w sytuacji, gdy farsz jest zbyt twardy do rozdzielenia go tylko przy pomocy widelca.

Oliwki

Sprawa jest prosta, gdy oliwka jest dodatkiem do sałatki czy mięsa. Wbijamy ja wówczas na widelec i wkładamy do ust. Jeśli w środku jest pestka, to usuwamy ją widelcem.

Co jednak zrobić, gdy podano nam oliwkę w kieliszku z martini, a nie wbito jej na patyczek lub wykałaczkę? Można ją wtedy wyjąć palcami, ale trzeba potem umyć lub chociaż wytrzeć ręce w chusteczkę. Rozwiązaniem bardziej eleganckim jest wzięcie oliwki do ust razem z napojem. Ewentualną pestkę można wypluć do opróżnionego już kieliszka.

Ostrygi

Ostrygi to danie dość specyficzne. Już sam fakt, że przy ich spożywaniu można siorbać, jest raczej osobliwy (mimo to zaleca się, by robić to możliwie cicho).

Poza tym ostrygi jada się żywe. Otwartą ostrygę bierzemy do lewej ręki. Zgodnie z własnymi upodobaniami można ją skropić sokiem z cytryny (jeśli ostryga jest świeża, powinna zadrgać), posypać pieprzem, polać sosem tabasco lub pozostawić bez żadnych dodatków. Ostrygi: wysysa się z muszli razem z wodą morską.

Można jadać do nich czarny chleb i ewentualnie masło. Sposoby podawania ostryg bywają różne. Niektórzy układają je na lodzie, inni smakosze twierdzą, że lepiej smakują w temperaturze ok. 8 stopni Celsjusza.

Najlepiej ułożyć rozłupane już ostrygi na specjalnym talerzu z zagłębieniami. Podaje się także specjalne sztućce - widelec do ostryg i rozłamywacz muszli (jeśli nie jest rozłupana). Widelec ma trzy zęby i ostrze z jednej strony, jest zatem połączeniem noża i widelca. Rozłamywacz to inaczej krótki, tępy nóż z mocnym trzonkiem. Połówki ostrygi bierzemy między kciuk a palec wskazujący i unosimy ponad talerzem. Można także przytrzymać ją dwoma palcami na talerzu. Dlatego też miseczka z wodą tu też okazuje się niezbędna. Ostrygi są najsmaczniejsze od listopada do lutego.

Owoce:

Jabłka, Gruszki

Jeśli zostały podane w całości, to najpierw kroimy je na ćwiartki lub ósemki, a potem obieramy nożem. Można także obrać jabłko czy gruszkę ze skórki bez wcześniejszego podzielenia go na cząstki. Owoc przytrzymujemy widelcem, ewentualnie bierzemy go do ręki. Pierwszy wariant jest jednak bardziej elegancki.


Owoce kandyzowane

Są one dość duże, a do tego kleją się, dlatego podawane są do nich małe widelce lub wykałaczki. Poza tym są one zbyt duże, by na raz włożyć je do ust, dlatego odgryzamy niewielkie kawałeczki. Warto też mieć pod ręką serwetkę papierową, którą potem można wytrzeć usta.

Porzeczki

Grono porzeczki chwytamy za końcówkę łodyżki, następnie przeciągamy je przez zęby widelca. Tak oddzielone owoce jemy łyżeczką.

Poziomki

Owoc należy przekroić na pół przytrzymując go widelcem. Jeśli nie usunięto z niego szypułki, to należy odkroić ją nożem.

Śliwki

Owoc śliwki należy rozdzielić palcami, wyjąć z niego pestkę i odłożyć ją na talerzu. Tak oporządzony owoc wkładamy ręką do ust.

Wiśnie, czereśnie, winogrona

Przede wszystkim należy pozbyć się szypułek (łodyżek). Winogrona Odrywamy pojedynczo. Pamiętajmy, by nie pluć pestkami. Należy włożyć do ust łyżeczkę i na niej umieścić pestkę z owocu. Jeśli łyżeczki nie mamy, to trzeba zwinąć rękę w pięść jak do kaszlu, w zagłębieniu między kciukiem a palcem wskazującym umieścić pestkę, która potem wysypujemy na talerz. Pamiętajmy, by robić to dyskretnie.




Owoce egzotyczne

Ananas

Zwykle podaje się go pokrojonego na plasterki lub małe cząstki, obrane uprzednio z łupiny. Odcinamy zatem nożem kawałek po kawałku i jemy widelcem. Jeżeli owoc jest w łupinie, należy ją odkroić.

Arbuz

Jeżeli podano nam kawałek owocu w skórce, to miąższ należy wybrać łyżeczką. Jeśli jest pokrojony w kawałeczki, to spożywamy je przy pomocy widelca, którym też usuwamy pestki, jeśli nie jesteśmy  ich amatorami.

Awokado

Owoc obiera się ze skórki, a następnie dzieli na części, które je się przy pomocy noża i widelca. Ostrożnie, awokado ma dość dużą pestkę, którą przed zjedzeniem owocu należy usunąć. To częsty dodatek do drobiu i sałatek. Bardzo smaczne jest także awokado faszerowane np. sałatką z krewetek. Farszem wypełnia się wówczas jamę po usuniętej pestce. Wtedy owoc bierzemy do ręki, a jego zawartość zjadamy łyżeczką. Dotyczy to także mango i papai.

Banan

W eleganckiej restauracji nie wypada jeść banana trzymając go w dłoni z oderwaną do połowy skórką. Nie ma znaczenia, czy owoc przecinamy najpierw na środku, czy rozkrajamy go wzdłuż. Jednym ze sposobów jest pokrojenie owocu na plasterki, z których potem zdejmujemy skórkę. Można także, i jest to sposób wygodniejszy, wziąć owoc do lewej ręki i naciąć nożem u góry, następnie ściągnąć z niego skórkę tak daleko, by owoc swobodnie wysunął się na talerz (uważając, by nie wyśliznął się nam na stół). Potem odkrajamy plasterek po plasterku. Przed obraniem banana można go także przekroić na pół.

Cytryna

Cytrynę podaje się pokrojoną w plasterki, jeśli ma być ona dodatkiem np. do herbaty lub też zwykłym elementem dekoracyjnym. Owocu nie obieramy ze skórki. Wygląda on bowiem wówczas dość nieestetycznie. Generalna zasada mówi, że cytrusów nie obiera się ze skórki przy podawaniu na stół.

Figa

Figi je się podobnie jak kiwi. Przekrojony na pół owoc bierzemy do ręki i łyżeczką wydobywamy z niego miąższ.


Granat

Owoc granatu rozcinamy na środku i widelczykiem wyjmujemy z niego pestki, które są prawdziwym przysmakiem.

Grejpfrut

Podaje się go przekrojonego na pół. Miąższ najwygodniej oddzielić od skórki przy pomocy specjalnego nożyka.


Karambola

Karambola jest pokryta cienką skórką. Jest ona jadalna, dlatego nie zdejmujemy jej. Owoce podaje się pokrojone w plasterki, które swoim kształtem nieco przypominają gwiazdki. Dzielimy je nożem i widelcem na mniejsze cząsteczki.


Kiwi

Owoc kiwi przekrajamy na pół, a potem łyżeczką wydobywamy miąższ ze środka. Następnie odkładamy skórkę na brzeg talerzyka lub specjalnie przygotowany na to talerzyk. Nie wrzucamy jej do popielniczki. Często kiwi jest także podawane pokrojone na plasterki ze skórką, którą trzeba wówczas odkroić.


Kumkwat

Jest to owoc raczej niedużej wielkości i dlatego wkładamy go w całości do ust.


Mandarynki

Mandarynkę bierzemy do ręki i palcami obieramy ze skórki. Następnie odrywamy poszczególne cząstki i wkładamy je do ust również przy pomocy palców.


Mango

Mango należy najpierw przekroić wzdłuż, a następnie oddzielić dwie części i usunąć pestkę. Powstałe w ten sposób plastry obieramy i spożywamy przy pomocy noża i widelca.




Melon

Jeśli owoc jest mały i podany w całości, to dzielimy go na pół. Potem najlepiej za pomocą łyżeczki, usuwamy ziarenka i niejadalny środek a następnie spożywamy. Większe okazy podaje się w plastrach lub cząstkach. Wtedy jemy przy pomocy noża i widelca. Ów niejadalny środek bywa czasami wypełniony np. sałatką owocową. Można wtedy wziąć owoc do ręki, a jego zawartość spożyć przy pomocy łyżeczki.


Miechunka

Owoce miechunki są bardzo dekoracyjne. Chwytamy ją u nasady i odrywamy mały, pomarańczowy owoc, który zjadamy w całości. Jest on pokryty osłonką podobną do cieniutkiego papieru. Usuwamy ją i odkładamy na talerzyk.



Pomarańcze

Pomarańczę najpierw nacinamy, aby łatwiej usunąć skórkę uniemożliwiająca dostęp do owocu. Można również zdjąć białą warstwę pod skórką, która przylega do miąższu. Następnie dzielimy owoc na części. Można to zrobić palcami. Po zjedzeniu owocu wycieramy palce w serwetkę lub płuczemy w miseczce z wodą.


Papaja

Papaję należy najpierw przekroić wzdłuż, następnie obrać ze skórki i usunąć przed spożyciem ziarenka. Jemy ją przy pomocy noża i widelca.


Pasztety

Bez względu na to, z czego pasztet jest zrobiony, zazwyczaj jada się go nożem i widelcem. (Chyba, że jest dostatecznie miękki, by posłużyć się przy jedzeniu tylko widelcem.) Otoczkę można zjeść lub odłożyć na bok talerza. Obydwa zachowania są poprawne.

Małe paszteciki, podawane np. do barszczu, trzymamy w dłoni.


Pieczywo.

Pieczywo zwykle jako pierwsze pojawia się na stole. W eleganckich restauracjach, tak jak dawniej, kromki chleba je się przy pomocy noża i widelca. Jest to jednak przestarzały zwyczaj. Dzisiaj pieczywo łamiemy na drobne kawałeczki. Na nie nakładamy niewielką ilość masła, a potem wkładamy do ust. Nie należy smarować go tak jak kanapki i odgryzać potem małych kęsów. Dotyczy to szczególnie tostów, bagietek i długich bułek.

Jeżeli wyjmujemy pieczywo z koszyka, to należy pamiętać, iż musimy wziąć kawałek, który dotknęliśmy.

Bułek nie rozkrajamy. Po przełamaniu smarujemy je z jednej strony masłem. Jeżeli jemy bułkę z serem lub z kiełbasą, możliwe jest jedzenie najpierw jednej połowy, a potem drugiej. Kanapki także jemy przy użyciu noża i widelca, które okazują się bardzo pomocne szczególnie w wypadku kanapek wielowarstwowych.

Pamiętajmy też, że po skończonym posiłku nie czyścimy talerza chlebem, nie maczamy go w zupie ani w sosie. Nie wrzucamy też kawałków pieczywa do zupy, nie przesuwamy nimi np. kawałków mięsa do widelca.

Pizza

Jeśli chcemy wykazać się kulturą i obyciem, to w restauracji pod żadnym pozorem nie wolno wziąć kawałka pizzy w rękę. Należy skorzystać z noża i widelca.

Raclette

Raclette to przysmak sporządzany z sera, który topi się pod wpływem ciepła. Podaje się do niego ziemniaczki w mundurkach i ogórki konserwowe. Do tego można dodać śmietanę. Roztopiony ser może się ciągnąć, zatem najlepiej nawinąć go na widelec podobnie jak spaghetti. Z ziemniakami postępujemy według podanej dalej instrukcji.

Raki

Raki je się podobnie jak homary, z tą tylko różnicą, że wśród sztućców pojawia się specjalny nóż do raków. Lewa ręką trzymamy korpus raka, a prawą wykręcamy ogon. Pancerz przełamujemy i rozcinamy go wzdłuż od wewnętrznej strony nożem do raków lub palcami. Następ. nie wyjmujemy mięso. Nóżki bierzemy do lewej ręki, przełamujemy nożem i wysysamy mięso. Podobnie robimy ze szczypcami. Odpadki odkładamy na osobny talerz.

W związku z tym, że rozprawianie raków nie jest najprostsza czynnością i łatwo poplamić się, wyjątkowo można zawiązać sobie serwetę wokół szyi lub włożyć ją za kołnierz. Po skończonej uczcie nie zapomnijmy o opłukaniu palców.

Ryby

Nie jest prawdą, że do jedzenia ryb nie wolno używać noża. Jesiotr, wędzony łosoś, matiasy, rolmopsy i węgorze są dość twarde i trudno je jeść bez pomocy noża. Sztućce do ryb są pomocne zazwyczaj w wypadku ryb wędzonych, gotowanych i pieczonych. Nóż do ryb nie służy jednak do przecinania, lecz do łatwiejszego pozbywania się niebezpiecznych dla przełyku ości. Jeśli nie posiadamy sztućców do ryb, to nóż należy zastąpić widelcem.

Jeśli nie jesteśmy pewni, czy skutecznie poradzimy sobie z rybą, którą trzeba obrać ze skóry i ości, można w restauracji poprosić o to kelnera.

Jeśli chcemy sami podjąć to wyzwanie, należy postępować następująco: najpierw trzeba pozbyć się płetw. Odkładamy je na talerzyk przeznaczony na odpadki. Następnie przecinamy rybę wzdłuż kręgosłupa, a także z drugiej strony w okolicach skrzeli. Zdejmujemy potem skórę, którą nawijamy na nóż, a widelcem pomagamy sobie w jej podtrzymaniu. Jeśli nie zamierzamy jeść skórki, to odkładamy ją na talerzyk z odpadkami. Potem oddzielamy obie części ryby i kładziemy je równolegle obok siebie. Kolejną czynnością jest usunięcie kręgosłupa i głowy. Robimy to przy pomocy obydwu sztućców i także odkładamy.


potem obracamy część ryby, z której jeszcze nie usunęliśmy skóry i postępujemy według wcześniej podanej instrukcji.

Jeżeli talerzyk jest zbyt mały, to po usunięciu płetw zjadamy część ryby od strony brzucha, potem usuwamy kręgosłup i możemy kontynuować konsumpcję.

Jeśli przypadkiem podczas jedzenia wyczujemy w ustach ość, to językiem kładziemy ją na widelec, a potem odkładamy na brzegu talerza. Nie wolno robić tego palcami. Jeśli ość utknęła nam w języku lub między zębami, należy wstać od stołu i usunąć ją na osobności.

Węgorz

Węgorz wśród ryb jest wyjątkiem, ponieważ zamiast specjalnych sztućców używamy tu zwykłego noża i widelca. Najczęściej podawany jest w postaci fileta (oczyszczonego ze skóry i ości) polanego sosem. Jeżeli jednak mamy przed sobą całą rybę, należy ją naciąć wzdłuż nożem, by móc wydobyć kręgosłup. Skórę ściąga się z obu stron i odkłada na osobny talerzyk lub brzeg tego, z którego się je.

Sery

Zazwyczaj są one wyłożone na dużej tacy. O radę lub pomoc w wyborze można poprosić kelnera. Twarde sery kroimy nożem i jemy widelcem. Chleb łamie się i wkłada do ust ręką. Bardzo miękkie sery je się łyżeczką lub nakłada małe porcje na kawałki chleba.

Jeśli lubimy sery pleśniowe, ale nie chcemy jeść samej pleśni, możemy ją odkroić, nie jest to zachowanie niewłaściwe. Jeśli ser ma twardą skórkę należy ją bezwzględnie odkroić. Odcięty kawałek kładzie się na brzegu talerza.

Spaghetti

Do jedzenia tego włoskiego przysmaku jest potrzebny widelec i dla mniej wprawionych smakoszy - łyżka. Widelec bierzemy do prawej ręki, łyżkę do lewej. (Tu jednak nasuwa się pytanie, czy w takim układzie widelec kładziemy po prawej stronie talerza, a łyżkę po lewej? Jest to kwestia sporna wśród znawców etykiety. Przyjęło się mimo to, że sztućce kładziemy po tej stronie, z której będą używane.) Następnie wbijamy widelec w makaron i staramy się uchwycić trzy lub cztery nitki. Potem nawijamy makaron na widelec, opierając go o łyżkę i unosząc lekko co jakiś czas, by nitki nie opadły z widelca. Kłębek powinien być takiej wielkości, by spokojnie mógł zmieścić się w ustach.

Osoby bardziej wprawione nie potrzebują do nawijania łyżki, gdyż z powodzeniem opierają widelec o brzeg talerza i w ten sposób nawijają makaron. Spaghetti podaje się w głębokich talerzach. Nie wolno kroić tego dania nożem.

Sushi

To klasyczna japońska potrawa, która także w Polsce zyskuje sobie coraz większe grono smakoszy. Niestety, prawdziwe sushi można w naszym kraju zjeść w kilku zaledwie restauracjach. Do jego głównych składników należy surowa ryba (np. tuńczyk lub makrela) i ryż. Filety rybne kroi się w cienkie paski, smaruje zielonym chrzanem, a następnie zawija wraz z ugotowanym ryżem w liście zielonych alg. Tak przyrządzone roladki kroi się następnie w plastry. Podaje się do nich także sos sojowy, w którym można maczać kawałeczki tego smakołyku. Je się tę potrawę palcami lub przy pomocy pałeczek.

Szaszłyk

W wypadku szaszłyków sprawa jest w sumie dość prosta. Lewą ręką chwytamy koniec rożna, który zazwyczaj jest zakończony uchwytem lub zgrubieniem. Drugi koniec rożna opieramy na talerzy pod pewnym kątem i widelcem zsuwamy poszczególne kawałki jeden po drugim. Jeśli rożen jest drewniany, warto zdjąć jego zawartość od razu po otrzymaniu dnia, ponieważ potem może się to okazać nieco kłopotliwe.

Wskazana jest tu ostrożność, gdyż koniec rożna może się wyśliznąć. Pręcik oczyszczony już z dodatków odkładamy na brzeg talerza. Zdjęte smakołyki jemy przy użyciu noża i widelca.

Szparagi

Szparagi to bardzo delikatny smakołyk. Stara szkoła jedzenia szparagów nakazywała, by koniec warzywa wziąć w prawą rękę, a trzymanym w lewej ręce widelcem podtrzymać łodygę. Należało odgryźć główkę, a następnie odgryzać kawałek po kawałku, nie odkładając już szparaga na talerz. Inny sposób zakładał odrywanie widelcem kawałka szparaga i powolne wkładanie go do ust. Na szczęście już od lat można do tego celu używać widelca i noża i bez problemu kroić warzywo. Nie ma znaczenia, czy zaczyna się od główki, czy też nie. To już indywidualna decyzja jedzącego.

Ślimaki

Dla nieobytego smakosza ślimaki mogą być nieco kłopotliwym przysmakiem. Już bowiem samo trzymanie szczypców do ślimaków nie jest zbyt proste. Na szczęście rzadko się już nich korzysta, bo w restauracjach ślimaki są najczęściej podawane bez muszli.

Jeśli jednak przyjdzie nam zmierzyć się ze ślimakiem ukrytym w muszli, nie należy wpadać w panikę. Szczypce trzymamy w lewej dłoni. Skorupę staramy się chwycić w ten sposób, by jej wnętrze było skierowane w naszą stronę. W prawej dłoni trzymamy widelczyk do ślimaków (tradycyjny ma dwa zęby) i przy jego pomocy wydobywamy zawartość. W skorupce zazwyczaj znajduje się masło ziołowe lub z czosnkiem, którym skrapiamy białe pieczywo. Można je także wylać na łyżkę, a potem maczać w nim wydobytego z muszli ślimaka.

Jeśli ślimak jest już wydobyty z muszli, sprawa jest o wiele prostsza. Widelczyk trzymamy wtedy w lewej dłoni, a w prawej kromkę białego pieczywa, które maczamy w maśle. Mięso nabijamy na widelczyk i wkładamy je do ust.

Pominięcie sztućców nie jest możliwe, gdyż ślimaki podaje się najczęściej bardzo gorące. Typowy talerzyk na ślimaki ma sześć lub dwanaście zagłębień. Tu wyjątkowo można wydobyć masło ziołowe, które wypłynęło ze ślimaka, poprzez zanurzenie chleba w zagłębieniu talerza.


Ziemniaki

Dawniej istniał bezwzględny zakaz krojenia ziemniaków nożem, dziś jednak jest to już dozwolone. Niedopuszczalne jest natomiast rozgniatanie ziemniaków widelcem na talerzu i to na dodatek wszystkich na raz. W kręgu rodzinnym można sobie ostatecznie na to pozwolić, ale nie rozgniatajmy ziemniaków jednocześnie np. z surówką czy jarzynami. Pamiętajmy, że ziemniaki rozdrabnia się widelcem.

Ziemniaki w mundurkach nabijamy na widelec, a skórkę ostrożnie zdejmujemy przy pomocy noża.

Podaje są także ziemniaki zapiekane w folii. Jest to dodatek do dania głównego. Są one zapiekane w skórce, której się nie je. Ziemniaka w folii przytrzymujemy lewą ręką (ostrożnie, może być bardzo gorący). W prawej dłoni trzymamy widelec lub małą łyżkę, która wybieramy miąższ z łupiny. Je się go z dodatkiem sosu.

Zupy

Zupy spożywamy przy pomocy łyżki trzymanej w prawej ręce (analogicznie osoby leworęczne łyżkę trzymają w lewej dłoni). Łyżki nie wkładamy w całości do ust, jedynie jej czubek. Jeśli zupę podano w filiżance (tzw. bulionówce) można wypić płyn, który został na dnie naczynia. Chwytamy wtedy filiżankę za obydwa uszka, podnosimy do ust i delikatnie przechylamy. Należy wówczas uważać, by się nie poplamić. Jeśli zupę podano w talerzu, to pod koniec jedzenia można delikatnie przechylić naczynie nieco skośnie w prawą stronę (osoby leworęczne postępują odwrotnie) i z łatwością dokończyć posiłek. Nie należy siorbać, mlaskać, ani wydawać żadnych tego typu odgłosów. Nie wolno maczać w zupie chleba, kruszyć go do talerza czy miseczki ani dmuchać w celu ostudzenia dania.

Pewien problem stanowią czasami zupy zapiekane przykryte ciastem francuskim. Taką „czapeczkę" można przebić łyżką, a potem tak odłamane kawałki wyłowić razem z zupą. Jeśli zamiast ciasta francuskiego jest ciasto chlebowe, dość grube i twarde, wówczas należy użyć widelca, a nawet noża.

I Osobną kwestią jest także jedzenie zupy cebulowej. Na jej powierzchni pływa cebulowa grzanka z białego pieczywa, która jest posypana parmezanem. Ser topi się po wpływem temperatury i przez to zaczyna się ciągnąć niczym w pizzy. Należy go wówczas nawinąć na widelec, który trzymamy w lewej ręce. Służy on również pomocą przy rozdrabnianiu grzanek.

Jeżeli zupa jest zbyt gorąca, to nie należy jej mieszać łyżką ani dmuchać, aby szybciej ostygła. W takiej sytuacji trzeba uzbroić się w cierpliwość i poczekać, aż wywar osiągnie temperaturę, która umożliwi jego spożycie bez poparzenia sobie całej jamy ustnej.

Żeberka

Żeberka jemy przy użyciu noża i widelca. Można jednak wziąć je do ręki i obgryźć. I nie będzie to wielkie wykroczenie przeciwko etykiecie. Pamiętać jednak należy, by robić to kulturalnie. Po skończonym posiłku należy obmyć palce w miseczce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz